Archiwum listopad 2003, strona 1


lis 09 2003 -
Komentarze: 0

Leżała w słonecznej sypialni słuchając jak syn sąsiadów gra na fortepianie. Podłoga z bardzo ciemnego drewna ładnie kontrastowała ze śnieżną bielą ścian. Nie powiesiła żadnego lustra, bo przeczytała gdzieś, że powoduje ono niebezpieczne zawirowania energii.

Bardzo lubiła słowo "energia" i często się nim posługiwała. "Od ciebie bije dobra energia" zwykła mawiać do koleżanki. "Jest miła, ale ma jakąś taką złą energię" mawiała o koleżance. "W tym domu jest bardzo pozytywna energia" mówiła często z absolutnym przekonaniem. I to była prawda.

Delikatne dżwięki fortepianu sączyły się przez ścianę, a ona leżąc próbowała przywołać uczucia, które ogarnęły ją poprzedniego wieczoru. Chodziła pózno spać, bo wiedziała, że zasypiając straci częśc siebie, że osoba, która kładzie sie do łóżka musi rano ustapić miejsca komuś nowemu, beznadziejnie nijakiemu, kto cały dzień będzie walczył o to żeby do wieczora stać się "kimś'".

Czuła pustkę i wewnętrzny chłód. Nie odezwali się do siebie ani słowem, a ona zła była na siebie, że nie pamięta swojej wczorajszej złości, że nie będzie jej, w razie czego potrafiła przywołać.

 

stray : :
lis 09 2003 +
Komentarze: 0

Z przodu jej twarz była klasycznie piekna, jasne oczy kontrastujące z ciemnymi, gęstymi brwiami nadawały jej poważny i trochę smutny wyraz. Nigdy nie zastanawiała się nad tym, czy ma zdrowe nerki, ani czy będzie bardzo bogata.

Spotkała w życiu paru Chińczyków, chociaż co do tego nigdy nie mozna mieć całkowitej pewności.NIe lubiła ich z założenia i wstydziła się tego. Pogardliwie myslała o nich "pożeracze psów", kojarzyła ich z tanimi tenisówkami i sosem sojowym. Z drugiej strony czuła respekt przed murem, prochem i herbatą majac w pamięci fakt, że jej ulubiona lalka Barbie była made in china.

Jej profil przywodził na myśl twarze indian z Ameryki Południowej,czasami kiedy niewyspana, Aborygenów.

 

 

stray : :